Czytając fantastykę, gdzie mamy rozległe, przepełnione rozbudowaną historią i polityką światy, zawsze lubiłem uczyć się tych wymyślonych światów. Władca pierścieni byłby mniej ciekawy bez tego zaplecza historycznego. Człowiek zatem zatracał pamięć, energię na naukę tworów wyobraźni. Tak samo w grach, lubiłem orientować się w świecie, a grając w Morrowinda czytałem te setki książek o religii, historii czy polityce, żeby się ROZEZNAWAĆ. A historia powszechna świata rzeczywistego? Raczej sceptycznie, przecież te postaci są nijakie. Człowiek jednak dorósł i zaczął dostrzegać siatkę powiązań między niesamowitymi historiami, między różnymi osobami i rzeczywistość staje się ciekawsza od fikcji. Odrębną siatką jest kategoria himalaizmu, stawiałbym to gdzieś na granicy tej fantastycznej, mało znaczącej fikcji, a poważnej rzeczywistości. Dlaczego? Dlatego, że te podboje gór, zdobywanie ścian jest równie mało znaczące jak wielkie wydarzenia w fikcji literackiej, ale jednak bohaterowie są prawdziwi. I niesamowitą radość daje mi odkrywanie w tej kategorii nowych powiązań między postaciami i wydarzeniami, bo po prostu lubię góry i ten specyficzny język książek górskich.
Ta oto książka, to dosyć suchy reportaż o tragicznej wyprawie na Broad Peak, kolejna niesamowity cegiełka do rozwikłania tej pajęczyny powiązań, nieskończenie wielkiej pajęczyny, gdyż wypraw na przestrzeni bez mała stu lat, były tysiące, a każda z nich kryć mogła ciekawe wydarzenie. Nie tylko samo wydarzenie jest ważne, ważne są postacie, a także sposób opowiadania o nich. Czytając te książkę towarzyszyło mi poczucie chaosu, wizja autorów nie do końca mi się spodobała, ale dawka wiedzy alpinistycznych powiązań jest zacna. Wnioski płynące z lektury są proste - nie oceniaj. Zwłaszcza jak się nie znasz, zwłaszcza jak sam nie przeżyłeś. Czy można oceniać danie kucharza, samemu nie potrafiąc takiego ugotować? Można, ale nie można oceniać moralnej postawy kucharza robiącego mięsne danie samemu je jedząc. Dajmy IM święty spokój, ale dajmy też proszę spokój wielkim, finansowanym przez sponsorów i państwo wyprawom. Niech przemysł reklamowy umrze.
Data: 09/01/2020
Strony: 425
Łącznie w roku 1239 stron
http://www.wydawnictwopoznanskie.com/PL-H14/ksiazki/524/broad-peak-niebo-i-pieklo.html

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz